- Pustelnicy w Kościele
Henryk Żukowski - W pułapce kultu ciała
Jolanta Krasnowska-Dyńka

Jezus był "przejrzysty", tak, jak mówił o tym w Ewangelii: "Wy jesteście solą dla ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi" (Mt 5,13).
Jezus mówił te słowa wcale nie do Apostołów (wybranych), ale do tłumu zebranego wokół Niego na górze. Najpierw mówił o ośmiu błogosławieństwach (błogosławieni ubodzy w duchu, cisi, czystego serca, itd.), a potem te własnie słowa.
I czytając te słowa, pomyslałam sobie, że ta "sól", której nie wolno nam utracić to "wewnętrzna przejrzystość", takim był Jezus. U Niego "tak" było "tak", "nie" to "nie" ; kłamstwo to kłamstwo,
obłuda to obłuda. W spojrzeniu Jezusa było to, co ukrywał w sercu, Jego słowa wypływały z serca - żadnego rozdźwięku - wszystko czytelne, jasne, pełne harmonii.
Zobaczyłam, że takich ludzi, którzy starają się nie utracić tej "soli" jest naprawde niewiele, ale oni podtrzymują świat, nadają wyjatkową barwę, wyrazisty smak ŻYCIU.
Taka osoba wybiera Jezusa i choć wie, że jest absolutnie wolną istotą - to dla niej nie ma innej alternatywy poza Jezusem, gdyż wszystko poza Nim, bez Niego - jest śmiercią, ciemnością, smutkiem.
Gdy tylko człowiek zapragnie czuwać, by nie "wywietrzała" jego sól, Jezus już działa, już przemienia człowieka i tych, których on spotyka w pracy, na ulicy, których nosi w srecu.
Życie - Dar Pana Boga dla nas - staje się wtedy radosną ODPOWIEDZIĄ na Jego Miłość.
Życzę Ci, abyś zapragnął być "solą" tam, gdzie jesteś :)