- Pustelnicy w Kościele
Henryk Żukowski - W pułapce kultu ciała
Jolanta Krasnowska-Dyńka

W czasie Triduum Paschalnego, w Liturgii Wielkiego Czwartku, słyszymy słowa św. Jana Ewangelisty: "Jezus wiedząc, ze nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował". (J 13,1).
Kady z chwilą przyjęcia Chrztu Św. staje się Przyjacielem Jezusa, zatem słowa te odnoszą się do każdego chrześcijanina, do każdego, kto uwierzył w Jezusa Chrystusa.
Co oznacza: "umiłował do końca?" Spójrz na krzyż - oto odpowiedź. Całkowite ogołocenie, całkowity dar z Siebie, nawet więcej, Syn Boży przyjmuje odczucie zupełnego odrzucenia przez Boga: "Boże Mój, Boże Mój, czemuś Mnie opuścił?"(Mt 27,46).
Gdyby była bardziej hańbiąca śmierć niż ukrzyżowanie, Jezus nie zawahałby się i wybrał ją, abyś nie miał cienia wątpliwości, że jest gotowy dla ciebie na wszystko, na każdy rodzaj uniżenia, byleś tylko uwierzył w Jego Miłość.
Pewien kapłan, proboszcz jednej z parafii, wpadł w alkohol i bardzo trudno było go z tego wyciągnąć. Jednak parafianie nie pozostali obojętni wobec tragedii swego proboszcza, nie zostawili go samego. Zorganizowali dyżury na plebanii i wyciągnęli go z nałogu. Na pytanie, dlaczego przyjęli taką postawę, odpowiedzieli: "On naprawdę nas kochał".
Jezus umiłował cię jak nikt inny! On chce być blisko ciebie, widząc tak często twoje zatrwożenie, zalęknienie grzesznością i małością, chce ci powiedzieć: "Pokój tobie. Nie bój się, to Ja. Ja żyję. Jeśli chcesz, pójdziemy razem".
Foto:morguefile.com